Mecz Hiszpani z Włochami był widowiskiem godnym finału Mistrzostw Europy. Włoszki do meczu przystąpiły bardzo zmobilizowane. Agresywna oboa i celne rzuty z dystansu całkowicie zaskoczyły Hiszpanki. Pierwszą kwartę Włoszki wygrały 20:6 i wcale nie zamierzały na tym poprzestać.
Początek meczu o brązowy medal nie wskazywał na emocje, które czekały kibiców obu drużyn. Francja wyraźnie nie chciała powtórki z meczu półfinałowego i od początku próbowała uzyskać wyraźną przewagę.
Jedynie pierwsze pięć minut meczu o piąte miejsce było wyrównanym widowiskiem. Oba zepoły grały "kosz za kosz". Druga część pierwszej kwarty należała już do Belgii. Znakomita gra Vanloo i Meesseman pozwoliły Belgii na szybkie zdobycie 10-punktowej przewagi.
Niezwykle dramatyczny był pierwszy mecz półfinałowy. Włochy od pierwszych minut podjęły walkę, udowadniając, że awans do półfinału nie jest szczytem ich marzeń.
Reprezentantki Polski zagrały znakomite spotkanie i po ciężkim boju pokonały Turczynki 81:69. Sam wynik nie odzwierciedla przebiegu wydarzeń na parkiecie.
Reprezentantki Belgii po dobrym spotkaniu pokonały Węgierki 62:40 i tym samym w dniu jutrzejszym zagrają w meczu o 5 miejsce, gdzie za rywalki mieć będą Polki lub Turczynki.
Także drugi półfinał dostarczył kibicom niesamowitych emocji. Po atomowym początku ekipa Hiszpanii prowadziła wprawdzie 8:2, ale potem z każdą chwilą było coraz gorzej.
Mecz Białorusi z Czechami zaczął się od zdecydowanego ataku naszych wschodnich sąsiadów. Znakomita gra Maryii Filonchyk dała Białorusi prowadzenie 17:5. Czeszki były bezradne w ataku i wyraźnie przegrywały grę pod koszami. Z czasem Czeszki zacieśnił obronę i zaczęły odrabiać straty.
Rosjanki w końcu zagrały na swoim poziomie i pewnie pokonały Litwinki 71:47. Od początku meczu wszystko układało się na korzyść rosyjskiej reprezentcji, która po kilku słabyszch występach w końcu zaskoczyła. Podopieczne Tatiany Makarychevej wykorzystywały swój największy atut, czyli wzrost.
Serbia wystapiła dziś bez Snezany Colic i Danicy Dragicevic. W tej sytuacji dominacja ekipy Nieiec od pierwszych minut nie podlegała dyskusji. Szybkie prowadzenie 14:2 ustawiło przebieg meczu.